Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypoczynek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypoczynek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lipca 2014

Kilka zdjęć z Brzegu.

W Brzegu spędziłam dzieciństwo i wczesną młodość. Chodziłam do szkoły podstawowej i dwa lata do szkoły średniej. Do Technikum Ekonomicznego przy ul. (Ówcześnie) Hanki Sawickiej.
Brzeg się znacznie zmienił, można powiedzieć, że wyładniał. A "stara" buda nadal stoi, tylko nazwa ulicy się zmieniła.
Odbudowany też został zamek Książąt Opolskich, tuż obok Kościoł pod wezwaniem, Podwyższenia Krzyża Świętego. Tutaj po raz pierwszy przyjęłam Komunię Świętą i uczęszczałam na lekcje religii.
Tutaj też moi krewni, oraz moja mama i ciocia,  co tydzień uczestniczyli w nowennie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Bardzo podobał mi się obecny Brzeg. Mojej siostrze też. 
A oto kilka zdjęć:
Ołtarz główny   -   tyle wspomnień, to wtedy był jedyny kościół w Brzegu.

To przed tym obrazem co środa odprawiała się nowenna, Obraz zasłaniano i odsłaniano.

Ta pieta jest dla mnie nowością, ale jest bardzo piękna.

Wnętrze kościoła  -  uważam, że jest piekny.

Motyw, jak w Rzymie,przy fontannie Di Trevi, na dziedzińcu Zamku Książąt Opolskich.

Krużganki jak na Wawelu....

Bardzo się cieszę, że mogłam zrobić przyjemność mojej siostrze. Więcej zdjęć nie ma, bo wyczerpały się baterie w aparacie. Ale to co jest, jest piękne. Kocham cię moja siostro Krysiu.
Najbardziej cieszyła się moja siostra. Bo od dzieciństwa praktycznie tu nie była.

sobota, 19 lipca 2014

i dalej do Kudowy....


Najpiękniejszym uzdrowiskiem w Kotlinie Kłodzkiej jest oczywiście Kudowa Zdrój. Pojechałyśmy więc je zobaczyć. I zachwyciłyśmy się, sami zobaczcie.
Urocze zdjęcie w jednej z restauracji w Kudowie.

Pod Palmami przy pijalni wód.

Przy pijalni wód.
Widok na najstarsze sanatorium w Kudowie Zdroju.

Kudowa też ma fontanne, ale jakąś cieniutką.....

Wejście do Pijalni wód-skomercjalizowanej zresztą.......

Uwieczniłyśmy się z siostrą w tym pięknym zakątku.


Ten pan stoi na straży pięknych kwietników w mieście.......

Wejście do Parku Zdrojowego, całkiem współczesne.

Aleja w Parku zdrojowym, widok ogólny.

Kotlina Kłodzka , Duszniki i Kudowa Zdrój. ciąg dalszy.....

Następnego dnia odwiedziłyśmy Duszniki Zdrój i Kudowę. Jest to bardzo piękne miasto, jak również Zdrój. Dwadzieścia lat temu, byłam tam w sanatorium, wtedy jeszcze sanatorium kolejowym. Dzisiaj niestety sanatorium jest, ale już nie kolejowe, bo jak wszystko zostało zlikwidowane.
Miasto pozostało piękne i to chcę pokazać. Warto odwiedzić Kotlinę Kłodzką, mój ulubiony zakątek.
Urocza uliczka w mieście Duszniki.

Kogut pilnujący skweru przy wejściu do Dusznik Zdroju.

Alejka prowadząca do Zdroju.

ta sama alejka.


Idziemy sobie z siostrą tą alejką.
Główne wejście do sanatorium Niegdyś PKP.


Sanatorium w którym byłam 20lat temu.

Dokument, że naprawdę odwiedziłyśmy Duszniki Zdrój.

Trzymam Chopina za sukienkę.

No i oczywiście fontanna.

Moja siostra też jest urocza zwłaszcza na tle fontanny.

Siostry na tle fontanny, prawda, że uroczy widok?

Muflon grający na kobzie, lub dudach, nie bardzo wiem.

czwartek, 17 lipca 2014

Ziemia Kłodzka - Piękny zakątek mojej Ojczyzny.

Fragment Panoramy Racławickiej. Krótki Film.
 W tym roku postanowiłam pojechać z moją siostrą, w strony naszego dzieciństwa. Zaczęłyśmy od Wrocławia.  Tam obejrzałyśmy przepiękną Panoramę Racławicką, dzieło Jana Styki i Juliusza Kossaka. Wrażenia niesamowite. Ma się wrażenie jakby było się w środku wydarzeń. Zwiedziłyśmy też Stare Miasto. Bardzo wiele zmieniło się tam od mojego dzieciństwa i bardzo wczesnej młodości.
Wrocław jest nadal miastem o "tysiącu" mostów. Niezmiennie też leży nad Odrą po jej obu stronach.
A oto kilka fotek z tego cudnego miasta.
Piękny widok na Katedrę i Odrę no i oczywiście piękny widok, to również moja siostra.
Pięknie prezentuje sie moja siostra na tle tej fontanny.
Ale tutaj można sobie odpocząć.
Miejsce okazało sie zajete.
Piękna fontanna na Starym Rynku
Przed Katedrą Wrocławską.

niedziela, 9 lutego 2014

Pogoda na spacer.

Dzisiaj próbowałam, wygonić lenia. Nie bardzo miałam ochotę na spacer, chociaż pogoda była idealna, ale po obfitym obiedzie, jednak się zdecydowałam.
Wzięłam kijki i poszłam trochę zrzucić z tego co zjadłam. Przeszłam ok. 6 kilometrów.
W drodze powrotnej, trochę zmniejszałam tempo, ale dzielnie wróciłam do domu.
Był to mój pierwszy spacer, z kijkami w tym roku. Mam zamiar nie poprzestać na tym. Oby.
Kaczki sobie pływają, a ja idę.

środa, 7 sierpnia 2013

Wypoczynek w górach w Kotlinie Kłodzkiej.

Zdecydowałyśmy się znowu pojechać razem do Wilkanowa, gdzie miałyśmy bazę do wypadów.
Ja, Basia i  Czesia. Mam wielki sentyment do Wilkanowa, jak również do Kotliny Kłodzkiej.


Zdecydowałyśmy, ze pojedziemy. Nasza kwatera była w Agroturystyce u Gieni. Spanko i jedzonko wyśmienite, a całe dnie w Górach, Najpierw pierwszy szczyt, to na Iglicznej zdobyty! nieco po niżej Sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej. Potem Kudowa Zdrój i przepyszny deser z "Łiski". Ponadto Czermna i Kaplica Czaszek. Było nam mało, to jeszcze zwiedziłyśmy Skałki na Szczelińcu.  Zmęczone ale radosne wróciłyśmy na kwaterę. Następnie Jaskinia Niedźwiedzia, nie wiadomo dlaczego się tak nazywa? Są różne powody nazwania tak, tego cudownego miejsca. Próba Zdobycia Twierdzy Kłodzkiej się nie powiodła, ponieważ ja cierpię na klaustrofobię, a dziewczyny nie chciały robić mi przykrości. Potem Śnieżnik, ja niestety nie zdobyłam szczytu, ale ONE i owszem. Potem Wambierzyce Sanktuarium Matki Bożej, Mała Jerozolima w Kotlinie Kłodzkiej.
W drodze powrotnej do Wilkanowa , otrzymałam wiadomość o Śmierci Mojej cioci.

Właśnie Czesia nam wynajduje atrakcje na jutro. 
Tak bardzo jestem wdzięczna Panu Bogu, że w tym czasie nie byłam szama. A moim wspaniałym przyjaciółkom, dziękuję,  za wsparcie duchowe, i nie tylko........ Bardzo Wam dziękuję, Basiu I Czesiu.



W drodze powrotnej do Wilkanowa , otrzymałam wiadomość o Śmierci Mojej cioci.




wtorek, 24 lipca 2012

Jeden dzień urlopu w Swarzewie u Misjonarzy Krwi Chrystusa.

W tym dniu postanowiłam pobyć sama. Powiedziałam dzieciom, że zostaję w domu.
Rano poszłam na mszę św. w kaplicy domowej Misjonarzy. Po mszy odmówiliśmy różaniec do Krwi Chrystusa. Potem śniadanie, które upłynęło w ciepłej rodzinnej atmosferze.
Po śniadaniu poszłam do kuchni spytać, w czym mogę pomóc i dostałam zadanie, obrania dwóch worków ziemniaków, każdy po 10 kg. Jakoś mi to szybko poszło, sama byłam zdziwiona i spytałam, czy jeszcze mogę się do czegoś przydać? Oczywiście mogłam.
Trzeba było ileś porcji, piersi z kurczaka usmażyć, i to poszło mi gładko. Chociaż muszę przyznać, że już dawno, nie pracowałam tak ciężko.
No, a potem był obiad, poczułam, że sobie zapracowałam na niego.
Po obiedzie ksiądz zawiózł mnie, przy okazji do Pucka, skąd wróciłam pieszo z kijkami.
Wracałam ok 1,5 godziny, i już w domu martwili się o mnie.  Ale zdążyłam na nieszpory. Po kolacji, jeszcze miła atmosfera z opowiadaniem, jak poradziłam sobie na piechotę. Ale ja często chodzę z kijkami, więc nie odczuwałam zbytnio ciężaru drogi.
Ale miło było usłyszeć, że się o mnie niepokoili. Tak więc minął mi ten dzień cudownie, byłam zmęczona, ale szczęśliwa. Przypomniały mi się stare dobre czasy, kiedy w domu misyjnym tak własnie bywało. Jestem wdzięczna Panu Bogu, za ten dzień szczególnie.

sobota, 21 lipca 2012

Urlop - cd.

Następnego dnia pogoda był byle jaka, ale nie padało, więc po południu pojechaliśmy nad morze, we Władysławowie.  Ja oczywiście kijki do rąk i spacer po plaży, Zrobiłam parę kilometrów i poczułam sie świetnie. Michał z rodzicami zapoznawał się z morzem. Zdziwił się, że tak dużo wody.
Właśnie suszymy majtki Michała

Trzymał za rękę ojca, ale i tak zamoczył się i musieliśmy suszyć  jego majtki na wietrze. Czas był piękny, Michał szczęśliwy. Buzia mu się nie zmykała z wrażenia.  Ciągle powtarzał - "babcia, jak dużo wody, dlacego tak dużo wody?"                                                                                                                                                                                                              Zdjęcia w późniejszym terminie. są fajne.     CDN.